dostałem już apart i jestem szczęśliw. teraz mam plan, ale nie powiem,
jak się wszystko uda to już niedługo będzie widać jego owoce.
| poniekąd najłatwiej pisać o sobie - może i tak, ale w moim przypadku chyba fikcję literacką. aktor? raczej amator. tak samo jak tancerz, pisarz, stylista, filozof, etc. wzrusza mnie życie, zarówno swoje, jak innych bliskich mi osób. jest ono dla mnie trochę, jak drabina. nie będą chwalić tego, którego urodził się wielki, tylko tego, który na to zapracował. tak więc wspinam się po niej, dzień w dzień, czasami powinie się noga albo złamie się szczebel, co wtedy? zbieram siły i pnę się co raz wyżej. oglądam się za siebie tylko w kryzysowych sytuacjach i tylko po to aby nie popełnić tego samego błędu, co niegdyś (chociaż znacie na pewno realizm życiowy [sic!]). wchodząc na scenę moje ciało jest jak betonowy słup, w żołądku czuję ucisk, skronie pulsują, a serce bije w zawrotnym tempie, kiedy wypowiadam pierwsze kwestie wszystko to pęka. pękam też ja i rodzi się owa postać, nie ma wtedy mnie, jest twór. moim jednym z wielu największych marzeń jest polecieć do japonii. zanurzyć się w tokio, w tłumie ludzi, zlać się z nimi. poczuć tętniące municypalnym życiem serce tego miasta, wśród mieszkańców i neonów, wieżowców usianych tak gęsto niczym las, ludzi nierozumiejących ni krzty z naszego języka. zjeść najprawdziwsze sushi i ramen! zostać upchniętym wraz z pozostałymi do metra. moda daje mi wielkie możliwości. wyzwalanie własnych emocji i charakteru przez ubiór. innym pomagam stać się odważniejszymi, pewnymi siebie i własnych atutów (możliwe, że codziennie skrywanych). nie lubię ludzi, którzy na pokaz starają się wyróżnić swoim wyglądam, są pewne granice... (ach, i nie każdemu wszystko pasuje...) nie chcę sobie przypominać, jak to było, kiedy znowu się nie spotkaliśmy M., za tobą to i w ogień, a przede wszystkim do Krk.! dumnie działam w kółku teatralnym 'ka-tet'(I miejsce i grand prix XXXIII wojewódzkiego przeglądu zespołów artystycznych; II miejsce w absurdaliach 2007; II miejsce w absurdaliach 2008). daydreamer. podejmuję próby amatorskiej reżyserii, bardziej dla samego siebie niż dla obcego wzroku. spotykając na swojej drodze ludzi ze światka artystycznego staram się zachłysnąć ich powietrzem i utonąć w chmurach pozostając tam na wieki... dancer? taniec (mojego ciała i duszy) jazzowy, physical theatre, hip-hop, towarzyski? [tylko odrobinę, jestem raczej egoistą w tańcu] 'ten, kto budował zamki z piasku, kto odbywał podróże papierowymi łódeczkami po oceanie mieszczącym się w kałuży, kogo unosiły pod niebo bańki mydlane, komu zwykły patyk przemieniał się w galopującego rumaka - ten rozumie teatr. teatr, gdzie wszystko jest inne niż w życiu.' [link] [link] |
--
Dahling... ^^
podobaja mi sie twoje zdjecia
barrrrdzo
Previous Page1234Next Page